Sztuczna inteligencja czy inteligencja sztuki?

Przeglądając Internet można natrafić na prawdziwe perełki. Moim ostatnim odkryciem jest aplikacja webowa do… tworzenia obrazów z tekstu! Choć sztuczna inteligencja stojąca za tak powstałą sztuką bazuje na ściśle określonych szablonach i w dużej mierze „słucha” się operatora (czytaj: interfejsu białkowego lub po prostu człowieka) to efekty mogą czasem zaskakiwać. Mnie w zdumienie wprawiła interpretacja nazwy „Fairylane” (obrazek w zajawce). W takich momentach nie można nie docenić postępów w „uczłowieczaniu” AI. Z drugiej strony, komputerowy obraz nazwy mojej firmy pokazuje olbrzymią inteligencję sztuki, która niezależnie od źródła powstania, jest w stanie zachwycać. Z resztą spróbujcie sami na NightCafe.

Swoją drogą pomyślcie jak takie narzędzie może urozmaicić zajęcia z grupą! Tworzymy obrazek na podstawie kluczowego słowa naszej lekcji. Następnie:

Jako forma rozgrzewki: Pokazujemy komputerową kreację słuchaczom i pozwalamy im zgadywać, co sztuczna inteligencja miała na myśli 🙂

Jako urozmaicenie readingu: Wrzuć reading, który będziecie przerabiać (cały lub jego fragment). Pozwólmy AI trochę się pomęczyć z tekstem, a powstały obraz zaprezentuj uczestnikom grupy. Czy ich odbiór jest zbieżny z komputerowym wyobrażeniem? Czy może towarzyszą im odmienne emocje. A może niedoskonała inteligencja komputera sprowadziła go na manowce? Jest o czym dyskutować 🙂

Serdecznie Państwa zachęcam do dzielenia się w komentarzach linkami do swoich kreacji 🙂

Magdalena Kaźmierkiewicz- zpamietnikametodyka.pl

Leave a Reply

%d bloggers like this: